Plusk, plusk! Dla początkujących

Niedoświadczeni rodzice mogą czuć wielkie obawy przed wykonywaniem kąpieli. Na szczęście dzięki znajomości kilku podstawowych zasad każda mama i każdy tata ma szansę stać się wysoce kompetentnym specjalistą od kąpieli swojego dziecka.

PRZYGOTOWUJEMY MIEJSCE KĄPIELI
Jeśli mamy na tyle miejsca, dobrze jest zadbać o sprawną organizację działania. Kąpiel powinna przebiegać etapami (mycie, suszenie, pielęgnacja), a ustawienie wanienki i przewijaka powinno zapewniać sprawne i bezkolizyjne wykonywanie czynności bez konieczności chodzenia po pomieszczeniu i ziębienia mokrej skóry wykąpanego maluszka.

WWW.BEATAWOJTCZAK.PL

WWW.BEATAWOJTCZAK.PL

TECHNIKI KĄPIELOWE
Dopóki mamy obawy przed włożeniem maluszka do wanienki, a dziecko jest wystraszone nową sytuacją, możemy obmywać maluszka, kładąc go na swoich kolanach lub na stole do przewijania. Pod ciało noworodka można wtedy podłożyć kawałek ceratki i umyć je za pomocą namydlonej myjki, a następnie przetrzeć po namoczeniu myjki w ciepłej wodzie. Twarz dziecka delikatnie obmywamy nawilżonymi wacikami, nie używając mydła. W późniejszym czasie, gdy do kąpieli będziemy podchodzić z nieco większą odwagą, możemy skorzystać z dziecięcej wanienki. Położenie na jej dnie miękkiego ręczniczka bądź pieluszki tetrowej zapobiegnie ewentualnym poślizgom przy namydlaniu noworodka. Miskę lub wanienkę napełniamy niewielką ilością wody, do wysokości ok. 5 cm. Głowę dziecka opieramy na przegubie naszej ręki i palcami tej samej ręki obejmujemy maleństwo pod paszką. Zanurzając malucha w wodzie, dla bezpieczeństwa, zawsze podtrzymujemy miednicę, obejmując go za bioderko.

ZABAWA W KĄPIELI
Dzieci, których pierwsze doświadczenia związane z kąpielą wywołują silną reakcję płaczu, spróbujmy stopniowo przyzwyczajać do kontaktu z wodą, zamaczając etapami poszczególne części ciała. Rozpocząć można od zanurzenia stópek, rączek, a następnie miednicy i pleców, pozostawiając tylną część główki nad powierzchnią wody. Delikatnie namydloną ręką lub myjką zaczynamy ruchami kolistymi masować głowę dziecka, przechodząc w stronę fałdów skórnych w okolicy szyi, a następnie w kierunku klatki piersiowej, omijając twarz maleństwa. Pianę spłukujemy z głowy na początku kilkunastoma kroplami wody. Pozostałe części ciała obmywamy namydloną myjką i spłukujemy tak, by nie przemoczyć niewygojonego jeszcze pępka. Spokojny ruch wody zapewne stworzy lepszą atmosferę do zasypiania.

PO KĄPIELI
Kontakt z wodą dostarcza noworodkowi olbrzymią dawkę doznań. Nagromadzone w ciągu dnia napięcie sprawia, że dziecko może być bardziej płaczliwe czy uwrażliwione. Po osuszeniu skóry noworodka znajdźmy czas na masaż maleństwa. Najlepiej robić to podczas nawilżania oliwką. Delikatny masaż z pewnością pomoże rozluźnić ciałko małego domownika, pełnego nowych, nieznanych wrażeń i zapewni mu poczucie zwiększonego bezpieczeństwa w tym jeszcze nieznanym dla niego świecie. Poobserwujmy przez chwilę, jaką pozycję dziecko przyjęło jako najlepszą dla siebie. Nasze dłonie niech otulą delikatnie każdą część ciała naszego skarbu. Głaszcząc go, zapewniamy, że jesteśmy blisko. Szepczemy, mówimy, możemy cichutko nucić. Rozcieramy w dłoniach oliwkę i po uspokojeniu naszego oddechu przystępujemy do ćwiczeń relaksacyjnych.

Jak się do tego zabrać?
1. Akcesoria do kąpieli w zasięgu ręki. Podczas przygotowywania kąpieli na pewno przydatna okaże się lista najpotrzebniejszych rzeczy, które w trakcie mycia noworodka będą niezbędne.
2. Kosmetyki do pielęgnacji. Ważne, aby po kąpieli dobrze osuszyć ciało malucha. Żeby uniknąć odparzeń, należy zastosować kosmetyki przeznaczone do pielęgnacji pupy.
3. Zanim przystąpimy do działania. Należy wyznaczyć odpowiednie miejsce, w którym utrzymuje się względnie stała temperatura powietrza i nie ma przeciągów. Na czas kąpieli dobrze jest próbować uzyskać temperaturę otoczenia ok. 25°C. Dostosowujemy kąpiel do rytmu karmienia i snu dziecka. Przyjęło się, że najczęściej wybieraną porą na kąpiel maluszka jest wieczór. Nie będzie jednak błędem wykąpanie dziecka na przykład w godzinach porannych. Najistotniejszą sprawą jest, aby wykonać czynności związane z pielęgnacją przed karmieniem, ponieważ dziecko po najedzeniu szykuje się do zaśnięcia.

Woda to relaks
Chwila przyjemności. Ciepła woda dobrze wpływa na rozluźnienie mięśni. Kąpiel można wykorzystać jako doskonałe chwile na relaks dla naszego maleństwa. Rozluźniający dotyk. Mydląc skórę kolistymi ruchami, pobudzamy ją do lepszego krążenia i wytchnienia od stałego kontaktu z podłożem w długotrwałych pozycjach. Powtarzajmy bardzo spokojnie koliste ruchy opuszkami palców, w okolicach karku, pleców, pięt dziecka. Dotknijmy każdego z paluszków.

Bezpieczeństwo i komfort w kąpieli
Takie rozluźnienie na pewno przyniesie naszemu maluchowi polepszenie komfortu w kąpieli. Doznania za pomocą zmysłu, jakim jest dotyk, pozwolą małemu dziecku stworzyć jego własne granice bezpieczeństwa i uwolnić się od obaw przed nieznaną przestrzenią, wyporem wody czy gwałtownością ruchów.

Wanienka czy wiaderko?
Wanienka jest jednym z pierwszych punktów na wyprawkowej liście większości rodziców. Ale czy na pewno? Może warto rozważyć zakup zdobywającego ostatnio popularność wiaderka do kąpieli? Oba produkty mają swoich zwolenników i przeciwników, liczne zalety i wady. Producenci prześcigają się w udoskonaleniach i pomysłach. Podejmując decyzję, musimy wziąć pod uwagę ciężar produktu, udogodnienia oraz odpowiedzieć sobie na ważne pytanie – czego oczekujemy od naszego sprzętu?
Anna Plaskota, położna, Szkoła Rodzenia „Aktywni Rodzice”, www.orto-optymist.pl

Wanienka:
1. Właściwy rozmiar. Poszczególne wanienki dostępne na rynku mogą różnić się długością i szerokością. Jeśli chcemy, aby służyła nam dłużej lub chcemy w niej kąpać bliźnięta, zdecydujmy się na tę o większych gabarytach.
2. Anatomiczny fotelik. W niektórych wanienkach może być dodatkowe siedzisko, które umożliwi nam kąpiel dziecka bez trzymania go oburącz – może to być plus dla niepewnych swoich umiejętności rodziców. Trzeba jednak pamiętać, że siedzisko to ma określony wymiar, więc należy wziąć pod uwagę wysokość bobasa. Rodzice niekiedy rezygnują z niego, gdyż uważają, że w porównaniu z ciepłymi rękami plastik jest nieprzyjemny dla dziecka, więź z rodzicem słabsza, a maluch czuje się mniej pewnie.
3. Uniwersalna. Z wanienki korzystać możemy aż do momentu, gdy będziemy kąpać dziecko w wannie łazienkowej, czyli przez kilka, kilkanaście miesięcy – wszystko zależy od rozmiaru produktu, na jaki się zdecydujemy.
4. Nie za gorąca. Wanienki mogą mieć wbudowane termometry, które pozwolą określić temperaturę wody. Powinna ona wynosić około 37°C. Jeśli nasza wanienka nie ma takiej funkcji, możemy dodatkowo dokupić termometr „pływający” bądź sprawdzać ciepłotę wody łokciem.
5. Co z tą wodą? Niektóre wanienki mogą mieć odpływ, inne zaś trzeba po prostu przechylać, aby wylać z nich wodę.
6. Plus stelaż. Dodatkiem do wanienki jest niekiedy umocowany obok przewijak, do większości wanienek można też dokupić stelaż, który stanowi podparcie dla niej i pozwoli nam na wyregulowanie wysokości. Część ma wbudowane antypoślizgowe dno, natomiast do innych można dokupić matę do kąpieli.

Wiaderko
1. Innowacja. Wiaderko to stosunkowo nowy produkt na rynku. Jest alternatywą dla wanienki i niekiedy ratunkiem dla rodziców. Dlaczego? Jego kształt, który wzorowany jest na kształcie macicy, wymusza embrionalną pozycję dziecka, czyli taką, jaką przybierało przez 9 miesięcy u mamy w brzuszku. Dzięki temu czuje się ono bezpiecznie i znajomo.
2. Dobra pozycja. Taka pozycja wpływa również na zmniejszenie występowania kolek. Niektóre maluchy źle reagują na otwartą przestrzeń, którą mają w czasie kąpieli w wanience, więc wiaderko może być w tym wypadku dobrym rozwiązaniem.
3. Trudne początki. Według niektórych rodziców takie ułożenie dziecka to wymuszona pozycja, którą postrzegają jako niewygodną dla niego. Może ona sprawić świeżo upieczonym rodzicom nieco kłopotu, gdyż nie do końca wiedzą, jak trzymać malucha w czasie kąpieli.
4. Wygoda. Brzeg wiaderka jest dobrym podparciem dla ramion rodzica. Nie ma ono ostrych krawędzi, a na jego dnie znajduje się antypoślizgowy pierścień.
5. Przestrzeń. Dostęp do maluszka jest nieco ograniczony, ale za to mniejsza powierzchnia parowania pozwala na dłuższe utrzymanie ciepłej wody. Niestety w czasie kąpieli nie ma zbyt wiele miejsca na zabawki.
6. Ograniczony czas. Ze względu na ograniczony rozmiar wiaderko nie posłuży nam zbyt długo – w zależności od producenta rekomendowane jest używanie go do 1–3 roku życia dziecka, zależy to od jego wagi.
7. Kompaktowe. Nie zajmuje ono dużo miejsca, można go przechowywać np. w szafce łazienkowej.
8. Wielofunkcyjne. Niektóre wiaderka mają wbudowane termometry, dodatkowo możemy wyposażyć je w specjalne stojaki, podesty. Część producentów proponuje całe zestawy, które po przekształceniu za pomocą nakładek mogą służyć jako nocnik bądź podnóżek dla dziecka sięgającego do umywalki.
***
Tekst: Aleksandra Osińska, położna i arteterapeutka, założycielka Szkoły Rodzenia ABC Dobry Start w Prudniku, członkini Polskiego Towarzystwa Położnych

Bez-nazwy-1

Leave a Reply